2006-07-11

Gazeta.pl

To miejsce mnie urzekło

Nie wiem, czy za naszego życia, dzięki staraniom Stacji Morskiej, uda się odtworzyć populację foki szarej w południowym Bałtyku. Takie działania rozkładają się na setki lat, bo ewolucja potrzebuje czasu. Ale jako zawodowy przyrodnik uważam, że miejsca takie jak fokarium w Helu są niezwykle potrzebne. Nie do przecenienia jest aspekt edukacyjny tego przedsięwzięcia.

W Niemczech powszechne jest to, że przy rezerwatach czy skansenach powstają obiekty naukowe, w których działają ludzie emocjonalnie z tymi miejscami związani. U nas przykładem takiego "zapaleńca" jest dr Krzysztof Skóra, który swoją energią zaraża wielu młodych ludzi. Korzyści z fokarium odnoszą też mieszkańcy Helu, bo dzięki tej placówce odwiedza go więcej turystów.

Jestem wielkim zwolennikiem rozszerzenia działalności Stacji Morskiej i budowy w Helu Błękitnej Wioski - ośrodka hodowli i badań innego bałtyckiego ssaka, morświna.