Odwiedziny foki Depki
Depka, jedyna dziko żyjąca foka szara, która osiedliła się na polskim wybrzeżu, pojawiła się w Zatoce Gdańskiej w okolicach Rewy. Mieszkańcy, próbując jej pomóc, usiłowali wepchnąć zwierzę z powrotem do wody. Depkę najczęściej można spotkać w Niechorzu - tamtejsi mieszkańcy oswoili się już z widokiem zwierzęcia. Depka urodziła się w 2004 roku w fokarium Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu, została wypuszczona na wolność wraz z innymi młodymi helskimi fokami. Odwiedziła wybrzeża Szwecji, Danii i Niemiec, ale zdecydowała się osiedlić w Polsce. Łatwo ją poznać, na boku ma wymrożoną literę P.
Na przełomie starego i nowego roku foka opuściła Niechorze. Najpierw widziano ją w Ustce, wczoraj pojawiła się na plaży w Rewie.
- Leży na brzegu, podchodzi do niej wiele osób - mówi prof. Krzysztof Skóra. - Niestety, niektórzy próbują ją dotknąć i wepchnąć do wody. Mogą w ten sposób zaszkodzić i zwierzęciu, i sobie.
Foki wychodzą na brzeg, aby odpocząć. Można je obserwować, ale z dystansu kilku metrów, najlepiej z pozycji leżącej lub siedzącej. Nie wolno karmić ani wyciągać ręki, bo w sytuacji zagrożenia zwierzę może ugryźć - taka rana może być bardzo niebezpieczna. Nie wiadomo, dlaczego Depka zdecydowała się opuścić Niechorze.
- Mogła popłynąć za ławicą ryb - przypuszcza prof. Krzysztof Skóra.
Na początku XX wieku w Bałtyku żyło około 100 tys. fok szarych i drugie tyle fok obrączkowanych. Tępili je rybacy, bo niszczyły sieci. Po II wojnie światowej zwierzęta te były już rzadkością. Dziś, dzięki staraniom naukowców w Morzu Bałtyckim mieszka ok. 17 tysięcy fok. Stacja Morska UG przez całą dobę czeka na informacje o zaobserwowanych fokach. Alarmowe numery telefonów: 0 601 88 99 40 lub (0-58) 675 08 36.

Dzisiejsze wydarzenia
